SARI – KOLOROWE PTAKI INDII

Skąd sari?

“Śmiertelnie pobladli Pandawowie zdjęli szaty pokrywające górną część ich ciała, podczas gdy Duhśasana z całej siły złapał za koniec sari przykrywającego nagie ciało Draupadi i na oczach całej starszyzny oraz tłumu zebranych królów i braminów zaczął zrywać z niej jej jedyne odzienie. Lecz wówczas wydarzył się cud: im więcej szaty zdzierał z niej Duhśasana, tym większa ilość szaty pokrywała jej ciało. I gdy zebrani królowie zobaczyli ten wielki cud, z ich ust wydobył się jednomyślny ryk aprobaty. I wśród tego strasznego wrzasku dał się słyszeć jeszcze bardziej przeraźliwy głos Bhimy wypowiadający straszną przysięgę: „O magnaci zamieszkujący tę ziemię, weźcie sobie do serca słowa mojej przysięgi, których nie wyrzekł nikt przede mną i których nikt już nie wypowie. Niech nigdy nie dostanę się do świata moich przodków, jeżeli podczas strasznej bitwy, która nastąpi, nie rozerwę piersi Duhśasany i nie wypiję jego krwi!”

Oto pierwsza wzmianka o sari, która pojawia się w Mahabharacie, najstarszym znanym w świecie eposie, który powstał między V a IV w. p.n.e. Są tam słowa o pięknej księżniczce Draupadi broniącej się przed próbującym ją rozebrać mężczyzną. Kiedy błaga bóstwa o pomoc, te sprawiają, że materiał jej sari wydłuża się w nieskończoność, co sprawia, że nigdy nie będzie naga.

Natomiast jedno z najwcześniejszych przedstawień ubioru wyglądającego jak sari pochodzi z I w. p.n.e. Północno-indyjska terakota przedstawia boginię w materiałach przylegających ciasno każdą jej nogę z osobna. Ten sposób okrywania ciała mógł być zaobserwowany u starożytnych tancerek z indyjskich świątyń. Owijając się materiałem w ten konkretny sposób, zapewniały sobie swobodę ruchów i zachowywały jednocześnie wymaganą skromność ubioru.

Ta część kobiecej garderoby znana jest pod różnymi nazwami w różnych językach indyjskich: w hindi, gujarati i marathi znane jest jako sari, w kannada jako seere, telugu jako cheera i w tamil jako podavai. Słowo sari pochodzi od słowa sattiki z grupy języków Prakryt. Z czasem słowo to uległo skróceniu, by ostatecznie przybrać formę sari.

Kolorowe ptaki Indii

Podkreślają kobiecą urodę od niepamiętnych czasów. Produkowane z gładkiego jedwabiu albo cienkiej bawełny. W kolorach zieleni, żółci, czerwieni, fioletu, błękitów, we wzory w pasy, w kratę, w kwiaty, w koła.. A kobiety, niczym rajskie ptaki – subtelne, lekkie, kolorowe, sunące zarówno zwykłymi indyjskimi ulicami jak i kroczące po wybiegach na światowych pokazach mody.
Jeden rozmiar – tysiące kobiet!

Sari to pas materiału długości 5-10 metrów i szerokości 1,5-2 metrów, materiału, którego się nie zszywa. Znanych jest aż 15 sposobów drapowania tkaniny, różnią się w zależności od regionu Indii. Ten najpopularniejszy na świecie, tak zwany styl nivi, charakterystyczny jest dla stanu Andhra Pradesh. Kobieta owija najpierw materiał wokół swojej talii, robiąc wiele zakładek, pozostałą jego część, tzw. pallav, przewiesza przez lewe ramię. Sari jest ubierane na halkę o nazwie lehenga/pavada/shaya oraz na krótką bluzeczkę z rękawkami zwaną choli/ravika. Zakłada się, że te spodnie elementy ubioru pojawiły się dopiero w czasach kolonizacji Indii przez Brytyjczyków. To kobiety klasy średniej na początku XX wieku przyjmowały elementy europejskiego ubioru – stąd szyte na miarę choli i lehenga.
Tradycyjne tkaniny nie miały i nie mają do dzisiaj żadnych haftek czy guzików. Kiedyś wierzono, że przekłuty materiał jest nieczysty, dlatego nie wolno było używać żadnych szpilek. Obecnie jednak zdarza się, że kobiety, po upięciu fałdów tych 15m materiału, wykorzystują agrafki czy szpilki do ostatecznego umocowania tkaniny, by mieć pewność, że sari będzie się idealnie układało.

Barwniki i materiały

Na wyjątkowe okazję są te jedwabne, ręcznie wyszywane, z brzegami wykończonymi srebrną czy złotą taśmą. Dawniej jedwabne nici pokrywano złotem, miedzią czy srebrem. Teraz pojawiają się cekiny i szlachetne kamienie. W domowej kuchni królują już raczej metalizowany poliester, tania bawełna, satyna czy sztuczny jedwab.

Barwienie, tkanie i drukowanie bawełny rozwinęło się w Indiach już w czasach średniowiecza. Gudżarat i Radżastan to stany, gdzie dawniej, jak i obecnie poszukuje się materiału na sari tej najwyższej klasy. Tam również “drukuje się” materiał, a zawód-artysty, tzw. “czhipa” przechodzi właściwie z ojca na syna. Dobre umiejętności są w cenie, bo i sztuka jest trudna. Klockami z drewna tekowego (tzw. śiśam) nanosi się taki wzór; czasami potrzeba na to od kilku do 30 różnych klocków – stempli. Powstają różnorodne ornamenty – od prostych, geometrycznych po skąplikowane boota-booties, motywy zwierzęce czy roślinne. Zanim postawimy taki “stempelek”, tkanina jest malowana barwnikami roślinnymi: np. czerwonofioletowym z kampeszu, żółtym z kurkumy, niebieskim z indygo. Kolory sari to kolory Indii – jednego z najbarwniejszych zakątków świata.

A jak taka praca przekłada się na cenę? Proste sari kosztuje około 1200 rupii indyjskich, co w przeliczeniu daje nam ok. 70 zł. Najczęściej pracownikami są wdowy albo dzieci, niektórzy dostają zaledwie 20 rupii dniówki. To nieco ponad złotówka za ciężką pracę przy ręcznych krosnach. Niestety, czasami piękno wykonania nie idzie w parze z przyzwoitym wynagrodzeniem za nią.

Feria barw, subtelność, lekkość i konkretne upięcie materiału – sari – podkreśla piękno kobiety, eksponuje wąską talię, okrągły biust i pełne biodra. Może warto się zainspirować i przemycić coś do kobiecego stylu opartego współcześnie na obcisłych spodniach?

*źródło: wikipedia, artykuły w internecie

- Koszyk
- Moje konto
- Regulamin
- Wysyłka
- Płatności
Lokaah
Trakt Św. Wojciecha 395, 80-007 Gdańsk
woj. pomorskie
tel. 513 502 028
sklep@lokaah.pl
Projekt i wykonanie
Projektowanie grafiki